Kolej Transsyberyjska, Azja

Kolej Transsyberyjska: co czyni ją tak wyjątkową

Jest pewna linia kolejowa, która stanowi absolutny ewenement i nie da się jej porównać z żadną inną na świecie.
Kolej Transsyberyjska, bo o niej mowa, kursuje niezmiennie od dziesięcioleci, na trasie rozciągającej się przez całą Azję. Najdłuższy jej odcinek prowadzi od Moskwy aż do Władywostoku, a przebycie całej drogi zajmuje dziewięć dni. Jest to zatem najdłuższa linia kolejowa na świecie, co już samo w sobie może przysporzyć jej wiele sławy. Ale przyjrzyjmy się bliżej.

 

Syberia

 

Podróż Koleją Transsyberyjską – jak to wygląda?

 

Od razu po wejściu do przedziału Kolei Transsyberyjskiej, stajesz się na kilka dni częścią innego świata. Pociągi słynnej magistrali znane są z niepowtarzalnej atmosfery. Gromadzą się w nich podróżni z różnych krajów i regionów tego samego kraju, mówiący w różnych językach czy też niezliczonych dialektach. A mimo to nastrój jest przyjazny i rodzinny.

W przedziałach znajduje się, w zależności od klasy (pierwsza, kupe, plackartnyj), od dwóch łóżek wzwyż. Najbardziej społeczna jest trzecia klasa, gdzie na przestrzeni jednego wagonu zbierają się 52 osoby. Przejście między umownymi przedziałami jest swobodne i życie toczy się właśnie gdzieś pomiędzy nimi, na odwiedzinach sąsiadów zza cienkiej ścianki. Pasażerowie, niezależnie czy określają siebie jako turystów, podróżników czy backpackersów, stają się na chwilę sąsiadami, a nawet w pewien sposób członkami jednej rodziny.

Bez względu na wybraną klasę, każdy na te kilka dni czuje się gospodarzem własnego miejsca. Dlatego podróżni urządzają swoje kąciki tak, że przypominają dom – nad łóżkiem zawisa zdjęcie bliskich, ręcznik czy szczoteczka do zębów oraz często drogie sercu pamiątki. Choć w trakcie podróży do Irkucka mijasz aż sześć stref czasowych, życie wciąż toczy się według czasu moskiewskiego. Spoglądasz na zegarek, który wskazuje godzinę popołudniową, a za oknami już czeluście ciemnej nocy. W Kolei czas płynie własnym rytmem.

Podczas postojów możesz zasmakować kolejnych stref kulturowych i tradycji regionów. Na każdym z przystanków w poszczególnych miejscowościach można kupić lokalne pamiątki i specjały kulinarne.

Kolej Transsyberyjska to podróż gdzie droga staje się celem.

 

Historia Kolei Transsyberyjskiej

 

Mówi się, iż aby osiągnąć spektakularny efekt, musimy stawić czoła licznym przeszkodom, które spotkamy na swojej drodze.

Nie inaczej było z Koleją Transsyberyjską. Jej historia pełna jest niebezpieczeństw, trudności i nierzadko ludzkich dramatów.

A wszystko zaczęło się od herbaty. W XVII wieku napar dotarł z Chin do Rosji i od razu zdobył uznanie rosyjskiej arystokracji. Zaczęto sprowadzać go z Dalekiego Wschodu w coraz większych ilościach. Z czasem powstał biegnący przez Azję trakt, łączący Chiny z zachodnią częścią Rosji. Rozwijająca się wymiana handlowa spowodowała, że trasą tą, zwaną Wielkim Szlakiem Herbacianym, zaczęło podróżować coraz więcej osób.

Pomysł na budowę linii kolejowych, częściowo przebiegających trasą Szlaku Herbacianego, pojawił się w połowie XIX wieku. Na przełomie 1887 i 1888 roku, na Syberię wyruszyły ekspedycje badaczy, mających za zadanie wytyczyć trasę kolei.

Symboliczny kamień węgielny pod budowę kolei położył carewicz Mikołaj Romanow w 31 maja 1891. Ta data uznawana jest za oficjalne rozpoczęcie budowy, choć ma to niewiele wspólnego z prawdą. W tamtym momencie robotnicy pracowali już od około dwóch miesięcy.

Roboty przy kładzeniu torów wymagały ogromnej ilości rąk do pracy. Obecnie szacuje się, że zatrudniono ponad dziewięćdziesiąt tysięcy robotników. Jak nietrudno zgadnąć, znalezienie takiej ilości ochotników do ciężkiej pracy wśród dzikiej i niebezpiecznej przyrody graniczyło z cudem. Dlatego wielu pracowników budujących tory rekrutowano spośród więźniów skazanych na roboty oraz zesłańców.

Oprócz robotników, przy budowie pracowało też kilka tysięcy specjalistów, w tym polscy inżynierowie. Ich doświadczenie i pomoc były cenne. W Polsce kolej funkcjonowała już od 1842 roku.

Pracownicy budowali sobie wzdłuż torów niewielkie domostwa, które z czasem przeistaczały się w osady, a niektóre z nich w miasta. Tym sposobem, dzięki kolei, odległe obszary Syberii wraz z biegiem lat zostały zagospodarowane.

Jednym z największych wyzwań podczas budowy kolei było przebycie  jeziora Bajkał. Pierwotnie twórcy Kolei Transsyberyjskiej postanowili ominąć tę przeszkodę, organizując przeprawę promową: dwa duże statki promowe odbierały pasażerów na jednym brzegu i wysadzały na drugim. Zimą jednak promy nie były w stanie kursować po skutej lodem powierzchni. W najzimniejszych miesiącach korzystano więc z torów ułożonych na lodzie.

Ponieważ taki transport był niepewny, zwłaszcza w miesiącach przejściowych, gdy miały miejsce roztopy, podjęto decyzję o żmudnej i długotrwałej budowie linii kolejowej wzdłuż brzegu jeziora. To właśnie na tym skalistym odcinku zużyto najwięcej materiałów wybuchowych tworząc ponad 100 tuneli. Na tej trasie jest ponad 100 kilometrów tuneli. Obecnie ten odcinek trasy Kolei Transsyberyjskiej uchodzi na za najpiękniejszy. Dyskutuje się nawet o wpisaniu go na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Ostatnim elementem słynnej magistrali była trasa amurska. Uroczystym obchodom zakończenia prac towarzyszyło odsłonięcie imponującego mostu kolejowego na rzece Amur. Budowa Kolei Transsyberyjskiej oficjalnie zakończyła się w październiku 1916 roku.

Nie był to jednak koniec prac na tej trasie. Jeszcze w czasach ZSRR rozpoczęto elektryfikację Kolei Transsyberyjskiej, dzięki czemu miała funkcjonować szybciej i wydajniej. I znów pojawił się problem – potrzebnych było wielu ludzi do pracy. Władze radzieckie zatrudniły zatem więźniów łagrów. Zmiany ustrojowe oraz światowe konflikty opóźniły prace nad unowocześnieniem magistrali. Pełna elektryfikacja zakończyła się dopiero w 2002 roku.

W zeszłym roku Kolej Transsyberyjska obchodziła swoje setne urodziny. Dziś jest uosobieniem marzenia o dalekich podróżach przez piękne i dzikie tereny Europy i Azji. Rosjanie są bardzo dumni z magistrali. Kolej działa dziś sprawnie i na wysokim poziomie. Wagony są komfortowe i zadbane. Wzdłuż trasy, po ubogich chatach, gdzie sto lat temu mieszkali robotnicy, nie ma śladu. Miasta, które powstały na ich miejscu, rozwinęły się, tworząc bardziej komfortowe dla wytrwałych mieszkańców otoczenie.

Państwo dba o to, by mieszkający w miastach kolejarze cieszyli się z przywilejów, jak za dawnych czasów. Tym sposobem pracownicy Kolei Transsyberyjskiej mają zapewniony pakiet usług, a w tym, uwaga… masaże czy SPA.
Mamy nadzieję, że wiedza o niezwykłych dziejach Kolei przyczyni się do pobudzenia waszej wyobraźni, a może sprawi, że zapragniecie doświadczyć magii widoków syberyjskiej tajgi czy niepowtarzalnej atmosfery w pociągu podczas podróży. Bezsprzecznie podróż Koleją Transsyberyjską przez stepy Azji jest jedyną w swoim rodzaju przygodą.

 

Zapraszamy na wyprawę do serca Syberii! Będziemy podróżować na miejsce Koleją Transsyberyjską. Dowiedz się więcej o wyprawie>>

Bajkał i Buriacja

Bajkał i Buriacja