Podróżnik vs Turysta – Odpowiedzialna Turystyka

W niniejszej publikacji znajdziecie wyróżnione aspekty Odpowiedzialnego Podróżowania w wymiarze praktycznym.

 

Czas

Obecny rytm naszego życia wymaga wzmożonej aktywności na co dzień. Życie w miastach i  ciągły pęd prowokują uczucie przebodźcowania i frustracji. Wakacje to czas odpoczynku.

Wycieczka objazdowa po czternastu stolicach w siedem dni pozwala na zobaczenie ‘na żywo’ setek kadrów znanych nam uprzednio z pocztówek, oznaczenie na mapie życiowych osiągnięć kilkunastu nowych punktów i zrobieniu setek zdjęć, które potem z dumą można upublicznić na portalach społecznościowych.

W biegu nie doświadczymy jednak kultury, nie zasmakujemy spokojnej rozmowy z mieszkańcami odległych stron globu, nie uda nam się wtopić w otaczający nas świat.  Po powrocie do domu pozostaje uczucie pustki, zmęczenia i żalu, że beztroski czas dobiegł końca.

W podróży czas płynie inaczej. Mamy go pod dostatkiem, by przeżywać samych siebie i otaczające nas osoby w innym rytmie, w innych okolicznościach, w zupełnie innym wymiarze życia. Odpoczywamy dogłębnie. Podróż jest niezastąpioną inspiracją – umożliwia nam dostąpienia kroku reprezentantom innych kultur i bezpiecznego wkroczenia w świat nieznanych tradycji i obyczajów. Doświadczenia podróży sprawiają, że po powrocie pełni jesteśmy sił, motywacji do działania, podjęcia zmian, które w pośpiechu życia odkładane były na później… Po powrocie jest w nas wdzięczność za inspirację, a samo wspomnienie przeżytych chwil przypomina nam o tym wymiarze nas samych, w którym jesteśmy jakby lżejsi, przepełnieni radością i pełni sił. Każda niezwykła podróż zmienia nasze życie na lepsze. Warto więc zastanowić się jaki nadamy rytm naszej podróży i czemu poświęcimy naszą uwagę i czas.

 

Miejsce

W poprzednim artykule z cyklu ‘Odpowiedzialna Turystyka’ mówiliśmy o potrzebie wyboru destynacji turystycznych w taki sposób, by nasze działania, świadome czy nieświadome, nie prowadziły do ich degradacji. Ponadto, na obszarach zmasyfikowanej turystyki jesteśmy czasem nieproszonymi gośćmi – a to odbiera nam wiele potencjalnych smaków podróży.

Blisko czy daleko? Nieważne.

Wielokrotnie w swoim życiu słyszałam opinię, że ‘nie ma potrzeby wyjazdu za granicę, bo polskie plaże są najpiękniejsze’, czy ‘nie ma potrzeby przekraczania oceanu, bo w Europie jest mnóstwo ciekawych miejsc’. Owszem.

W podróży nie chodzi bowiem o ilość przebywanych kilometrów, a o jej treść.

Wszystkie miejsca na świecie są nieporównywalne i w każdym z nich otaczający nas pejzaż wypełniony jest po brzegi kulturą, której poznanie stanowi o autentycznym poznaniu danego miejsca. Pod podlaskim dębem czy bieszczadzką sosną przeżyć możemy równie niezwykłe chwile, jak pod palmami w Meksyku. Drzewa palmowe, z kolei, choć podobną mają formę na całym świecie, świadkami były zgoła innych wydarzeń w każdym miejscu na Ziemi. Im dalej wyruszamy od znanego nam świata, tym bardziej odmienne otwierają się przed nami pejzaże.

Ważne jest zatem, by docierać do tych miejsc, w których liczyć możemy na swoistą autentyczność. W których przybysz jest gościem, uczestnikiem wydarzeń, a nie tylko ich obserwatorem.

 

Przewodnik

Na każdej szerokości geograficznej spotkać można osoby dzierżące pod pachą Lonely Planet – najpopularniejszy przewodnik drukowany na świecie. Jego popularyzacja była dla turystyki tym, czym ‘odkrycie Ameryki’ przez Kolumba dla kontynentu amerykańskiego. Unikalna wartość miejsc uległa transformacji, lokalny folklor unicestwieniu. To, czym były niegdyś miejsca przeszło do historii pozostawiając po sobie tylko legendy i artefakty. Niegdyś urokliwe, tradycyjne miejsca, wypełniły się po brzegi przybyszami z dalekich stron świata, a ich rdzenna moc zmieniła swój charakter nieodwracalnie.

Jeśli w przewodniku rozpowszechnianym na masową skalę wspomina się o tym, że w danej kawiarni spotykają się lokalni artyści – możemy być pewni, że jeszcze przed zakończeniem sezonu turystycznego zmienią swoje miejsce pracy. Jeśli przeczytamy w nim, że w danym barze lokalni muzycy spontanicznie grają koncerty – jak tylko bar wypełni się tłumami gapiów, nie zagrają. Restauracje lokalne stały się turystycznymi atrakcjami, urokliwe uliczki wypełniły tłumy, a przed kameralnymi niegdyś kawiarenkami stoją w kolejkach turyści w laczkach.

Odpowiedzialny podróżnik będzie starał się nieinwazyjnie wkomponować w tłum, nie zakłócając energii danego miejsca, otwierając się na interakcję.

Jesteśmy zwolennikami podróżowania z lokalnymi przewodnikami i znawcami danej kultury – może nam to zagwarantować, że będziemy umiejętnie respektować nieprzekraczalne granice, a nasza obecność wzbudzi w gospodarzach serdeczność.

 

Komfort

Ten oceniać można na różnych płaszczyznach. Za komfort podróży można uznać nocleg w pięciogwiazdkowym hotelu znanej nam sieciówki, z basenem, w ofercie all inclusive i prywatnym leżakiem na plaży. Owszem. Podstawą komfortu w odpowiedzialnej turystyce ważne są natomiast także inne aspekty: szacunek dla odwiedzanych miejsc i kultur, unikanie tworzenia masowych skupisk turystycznych i przejmowania dominacji kultury turysty na danym obszarze, bliskość natury, intymność, unikatowość doświadczeń…

W miasteczkach hotelowych natura ogranicza się do równo przystrzyżonych trawników i klombów, piękne plaże wypełnione są leżakami hotelowymi, barami, lodziarniami, sklepami z gadżetami do plażowania i tanimi pamiątkami (produkowanymi przez międzynarodowe korporacje). Tłumy ludzi, kolejki, zgiełk. Czyż nie są nam znane te doświadczenia?

Podróżnik uda się w miejsce szczególne – gdzie po śniadaniu w przyjaznej atmosferze, z widokiem na okoliczną przyrodę może się wybrać na spacer do lasu, na poznanie okolicy i miejscowych ‘perełek’, poczytać książkę czy porozmawiać innymi osobami współdzielącymi przestrzeń wypoczynku.

Istnieje wiele miejsc na świecie, w których wszystkie te aspekty można połączyć z preferowanym standardem noclegu – wszędzie istnieje możliwość zakwaterowania w lokalnych hotelikach czy domach. W takim miejscu ugoszczą nas lokalni mieszkańcy, przygotują tradycyjne potrawy, gdzie prawdziwie zamieszkamy w danej przestrzeni, a nasz tymczasowy dom będzie wypełniony po brzegi miejscowymi dziełami sztuki.

Już na samą myśl ma się ochotę wyruszyć!

 

Wydatki

W wakacje zwykliśmy pozwalać sobie na pewną ekstrawagancję wydatkową – to szczególny czas, więc i budżet ma granice bardziej płynne, aniżeli w na co dzień. Mimo to, warto zastanowić się nad kilkoma aspektami, by dokonywać świadomych wydatków.

Na większy popyt rynek odpowiada wyższą ceną – miejsca, w których mamy do czynienia z masową turystyką, wraz z ich popularyzacją stają się więc droższe. Więcej zapłacimy za nocleg, za wyżywienie, transport czy ofertę kulturalną. Również więcej zapłacą lokalni mieszkańcy za życie we własnym mieście – możemy ich wręcz wykluczyć z możności podołania wzrostowi cen (więcej przeczytasz tutaj: ‘Quo Vadis, Turystyko?’).

Kupując pamiątki warto pamiętać o tym, że międzynarodowe korporacje produkujące seryjnie w milionowych nakładach magnesy na lodówkę czy pocztówki są w stanie zaproponować nam niższą cenę. W przypadku dokonania takiego zakupu wydane pieniądze nie trafiają jednak do lokalnej społeczności.

Warto poszukać lokalnych artystów, ci chętnie podzielą się swoją sztuką, na pewno będą chcieli wiedzieć do jakiej części świata udacie się z ich dziełem i z rumieńcem na twarzy podziękują za zakup. Będzie to więc doświadczenie ważne dla obu stron.

Warto dotrzeć także do lokalnych restauracji (wysztarczy, na przykład, zapytać miejscowego sklepikarza gdzie on sam jada i ten, na pewno, podzieli się z nami swoją wiedzą). W takich miejscach nie tylko wspierać będziemy lokalnych mieszkańców, ale i  skosztujemy najlepszych lokalnych produktów przyrządzonych według tradycyjnych receptur.

Zanim zdecydujemy się na wyruszenie do konkretnego miejsca, warto o nim poczytać, zapytać znawców o właściwość swojego wyboru i poprosić o radę.  Odpowiedzialne podróżowanie wymaga czasem tylko chwili zastanowienia, zapewnia nam natomiast szeroki wachlarz bezcennych doświadczeń.

 

Zapraszamy Was do refleksji i odpowiedzialnego podróżowania.

 

Dla Soul Travel, Kamila Gronowska

 

‘Poza wolnością podróżowania mamy również wolność wyboru. Możemy świadomie wybierać formę i treść naszych podróży. Możemy podróżować z szacunkiem dla miejsc i kultur odwiedzanych zakątków świata. Możemy zachować równowagę w wymianie międzykulturowej, coś wnieść (poza korzyściami ekonomicznymi) i zostawiać po sobie dobry smak.’ Więcej w publikacji ‘Quo Vadis, Turystyko?