Skopje – czysta forma miasta i prostota kadrów w sercu bałkańskiego tygla

Ulice Skopja to wspaniałe miejsca dla obserwatorów z zewnątrz i nieograniczone pole do fotograficznych popisów. Na każdym kroku coś lub ktoś przykuwa nasze oko. Dlatego też zapraszamy miłośników street photo na spacer po uliczkach Skopje – stolicy Macedonii.
 

 

Przez centrum przepływa rzeka Wardar, nad którą rozpościerają się liczne mosty łączące stare i nowe miasto. Najstarszy z nich – kamienny most z XV wieku – przetrwał wiele zawirowań historycznych, plany wysadzenia przez hitlerowców i liczne trzęsienia ziemi, w tym najtragiczniejsze w 1963 roku, kiedy w gruzach legło 70% zabudowań miasta. Od tamtego czasu stolica Macedonii Północnej ciągle jest odbudowywana i rozbudowywana. W 2010 ówczesna władza postanowiła nadać miastu nowy wizerunek godny stolicy. Początkowe plany zakładały przywrócenie dawnych secesyjnych budynków, jednak architekci potraktowali projekt „Skopje 2014” z większym rozmachem i nagle wyrosło 20 nowych budynków i 40 pomników, z których najsłynniejszym jest prawie piętnastometrowej wysokości „wojownik na koniu” do złudzenia przypominający Aleksandra Wielkiego na swoim ukochanym koniu Bucefale.

 

 

Wszyscy Słowianie są znani ze sprytu i ostrożności, zatem gdyby jakiś przechodzący Grek zarzucił mieszkańcom Skopja, że w centrum stoi pomnik Aleksandra Wielkiego – protoplasty dzisiejszej Grecji – wówczas każdy by odpowiedział, że to tylko symbolicznie przedstawiony wojownik na koniu. Wersja dla innych narodowości brzmiałaby „oczywiście! To nasz Aleksander Macedoński”. Jedno jest pewne – stolica rzeczywiście wyróżnia się na tle innych miast Macedonii, przyciąga turystów, a jednocześnie jej wizerunek podkreśla tożsamość narodową współczesnych Macedończyków, którzy czują się zasymilowani z potomkami Aleksandra Wielkiego.

 

WYRUSZ Z NAMI NA FOTOEKSPEDYCJĘ DO MACEDONII

 

W Macedonii nie tylko toczą się spory z Grecją, ale również z ludnością Albańską stanowiącą mniejszość narodową w Macedonii. W latach 90-tych gdy Albania wyzwoliła się spod reżimu i otworzyła na nowo granice – miliony jej mieszkańców wyemigrowało z kraju. Najwięcej osób wyjechało do najbliższych jej krajów ościennych – Macedonii, Grecji i Czarnogóry, oraz położonych po drugiej stronie Adriatyku – Włoch. Dziś Albańczycy stanowią prawie 25% ludności całej Macedonii. Otrzymali status mniejszości narodowej, miejsce w parlamencie, własne szkoły, tablice z nazwami miast w języku albańskim i poszanowanie ich religii – islamu. Jednak ciągle im mało i zdarza się, że domagają się kolejnych praw np. blokując ulice Skopja w godzinie szczytu.

 

W stolicy mieszkają również Turcy, którzy zostali na tych terenach po wielkich osmańskich podbojach, a także Serbowie wymieszani z Macedończykami jeszcze za czasów Jugosławii. Wydaje się, że też dobrze urządzili się Romowie – zajmując całą podmiejską dzielnicę zwaną Szutka, która rządzi się własnymi prawami.

 

 

Skopje w każdym swoim calu tętni życiem. O poranku budzi się na starej tureckiej czarsziji, gdzie emeryci i bezrobotni popijają tursko kafe, podczas gdy po drugiej stronie rzeki, na nowym mieście mężczyźni w garniturach i kobiety na wysokich obcasach biorą espresso na wynos w nowoczesnych kawiarniach śpiesząc do pracy. Na drugie tego dnia espresso usiądą w tych samych kawiarniach w czasie lunchu. Latem miasto wypełnia się grupami zwiedzających, którzy odwiedzają górującą nad miastem twierdze Kale, stare miasto, dalej przechodzą po kamiennym moście na nową część podziwiając pomniki Aleksandra, Filipa II, Cyryla, Metodego, Justyniana I i miejsce gdzie przed trzęsieniem ziemi w 1963 stał dom Matki Teresy.

 

 PRZECZYTAJ O WIELKIM MACEDOŃSKIM WESELU

 

Czasem wydaje się, że w najbardziej upalne dni tylko turyści chodzą po ulicach miasta, bowiem większość mieszkańców ucieka popołudniami nad okoliczne rzeki i jeziora. Wieczorami z kolei znów robi się głośno. Znajomi spotykają się „pod koniem” Aleksandra Macedońskiego i potem zmierzają do barów, restauracji i typowych dla tego regionu kafan, gdzie można delektować się lokalną kuchnią, trunkami, posłuchać muzyki na żywo i bawić się do rana.

 

 

Tego lata spotkajcie się z nami „pod koniem” i dajcie się ponieść sztuce fotografii ulicznej u boku fotografa i wykładowcy Akademii Nikona – Michała Lei, który natychmiast zaraża entuzjazmem i pobudza wzrok i migawkę do działania. Michał odkryje przed Wami niekończące się możliwości uchwycenia sytuacji ulicznych i nauczy innego spojrzenia na strukturę miasta. Po Fotoekspedycji w środku bałkańskiego tygla będziecie widzieli (i wiedzieli) więcej…

Barbara Oliwa-Chara, Soul Travel

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER!

Dołącz do otwartych i ciekawych świata podróżników Soul Travel.

Wyrażam zgoda na przetwarzanie moich danych zawartych w zapisie do Newslettera przez Soul Travel Renata Sabela z siedzibą przy Kazimierzowska 70/11; 02-518 Warszawa, NIP 622-235-44-57 - Administratora danych osobowych oraz przez partnerów i współpracowników działających w obrębie firmy w celu realizacji umowy o świadczenie usługi Newsletter. Przysługuje mi prawo dostępu do treści danych oraz możliwość ich poprawienia. Zapoznałem/am się i akceptuję Politykę Prywatności.