podroze-powroty-dziewczyna-w-pociagu-sri-lanka-wyrusz-w-zyciowa-podroz-soul-travel

Siła podróży tkwi w… powrotach!

W ostatnim tygodniu zakończyłam prosta historię słowami: „ A jednak, im więcej czasu dreptamy w jednym miejscu, im więcej wracamy do miejsc znanych, tym więcej światów nam się ukazuje. I rzadko prawdziwa przemiana jest za pierwszą odsłoniętą zasłoną rzeczywistości.”

sila-podrozy-tkwi-w-powrotach-wyrusz-w-zyciowa-podroz-soul-travel

Nad jeziorem Song Kol, Kirgizja

Wiraritari mówią, że aby zakończyć cykl podróży na Wirikutę potrzeba cztery razy pielgrzymować na nią, ale aby stać się szamanem potrzeba aż dwunastu podróży. Droga zmienia nas, kształtuje, nigdy nie jest taka sama. Jednego roku zabraknie ci wody na pustyni, innego spotkasz węże, jeszcze innego zgubisz się w gąszczu kaktusów i juk. Ta droga jest potrzebna. Dlaczego?

Kiedy wyruszasz w jakieś miejsce po raz pierwszy, wszystko cię dziwi, wszystko zachwyca, wszystko jest nowe i nieodpakowane. To tak, jakby codziennie otwierać nowy prezent od świata: widok na szczyt Kazbegu (och!), poranna ceremonia w klasztorze (och!), wykuta w skale grota (och!), łąka pełna rododendronów (och!).

Nie przez przypadek mówi się iż, „turysta widzi to, co przyjechał zobaczyć” (G.K. Chesterton), bo często podczas pierwszej podróży spotykamy się właśnie z naszym wyobrażeniem o niej, potwierdzamy w sobie, że to obraz o którym myśleliśmy, odhaczamy na liście kolejne marzenie. I nie ma w tym nic złego, ba! to piękno pierwszej podróży bywa ujmujące.

sila-podrozy-tkwi-w-powrotach-wyrusz-w-zyciowa-podroz-soul-travel

Indie, Nam Yal, wioska w Himalajach 2009 rok

Pamiętam jak w 2009 roku wyruszyłam z moim ówczesnym partnerem do Indii. Do kraju przeze mnie wielokrotnie już odwiedzanego, natomiast dla niego była to pierwsza podróż poza kontynent europejski. Patrzyłam w jego błyszczące oczy, słuchałam słów zachwytu, kąpałam się w entuzjazmie i przypominałam sobie falę jaka ogarniała mnie jeszcze kilka lat temu. Moim celem było dotrzeć jak najdalej, jak najdłużej, jak najwyżej. Towarzyszenie mu w tym było dla mnie przywilejem, ale też właśnie wówczas zrozumiałam, że w podróżach może być coś więcej niż etap tego pierwszego zachwytu. Pojawiły się pytania o sens podróży. Co to zmienia we mnie, co to zmienia w świecie?

I owszem są miejsca, gdzie byłam tylko raz, tylko na chwilę, tylko by zobaczyć. Ale są też takie do których wracałam, przez kolejne kilka lub kilkanaście lat. Czasami prywatnie, czasami z racji mojego wykonywanego zawodu – przewodniczki i znawczyni regionu. Początkowo widziałam to, co przeczytałam w przewodnikach (o ile istniały) i książkach, by potwierdzić w podróży moje wyobrażenie o miejscu. Ale po kilku podróżach kolejne warstwy iluzji i wyobrażeń odpadały, po to by ukazać miejsca i ludzi takimi, jak oni chcą siebie nazywać, a nie takimi, jakimi nazwy ich świat turystyki. Relacje, proste doświadczenia, zwykłe rozmowy zabrały mnie do innego rozumienia kultury i tradycji.

I tego po prostu nie da się doświadczyć za pierwszym razem. Bo poziom zachwytu innością jest tak wysoki, iż często przesłania to co kluczowe. Do tego potrzebny jest czas i przestrzeń w … nas. Na co? Na obserwację, na zadanie sobie pytań, na pozostanie bez odpowiedzi.

Teraz mogłabym opowiedzieć Ci o kilku przykładach takich podróży do źródła. Ale może po prostu zainspiruje Cię do tego, by znaleźć swoje ścieżki, powtórzyć je choćby w swojej okolicy, utrwalić jako małe rytuały, zaczerpnąć z tej drogi, która już nie zmierza do celu, ale staje się ważna w poznaniu… samego siebie.

 

renata-sabela-biuro-podrozy-soul-travelO autorce:

Renata Sabela – założycielka biura etycznych podróży Soul Travel i organizatorka konferencji Fair Travel Event.

Organizuję kameralne wyprawy do odmiennych kultur, w tym miejsc, których nie znajdziesz w przewodnikach. To fotoekspedycje, niszowe wyprawy, weekendowe warsztaty fotograficzne, podróże szyte na miarę, a także motywacyjne wyjazdy incentive. Przeprowadziłam ponad 150 wypraw na kilku kontynentach.

Od lat zgłębiam nauki starszyzn plemiennych: Majów, Lakota, Shipibo i Wixaritari. Inspiruje mnie mądrość kultur rdzennych z ich zachowaną tradycją. Jej źródłem są moim przyjaciele z Bhutanu, Ladakhu, Mongolii czy Kirgizji. Uczestników naszych wypraw zapraszam do świata tych niezwykłych lokalnych społeczności.

Po pracy fotografuję, żegluję, śpiewam i wspólnie z mężem wychowuję syna, Marcelego.

 

Poprzedni artykuł

Czarnogóra – co warto zobaczyć? Najciekawsze miejsca i atrakcje turystyczne: Kotor, Perast, a może stolica Czarnogóry?

Następny artykuł

Wyjazd incentive – turystyka motywacyjna w niecodziennej odsłonie

Skomentuj: