Wycieczka na Wyspy Galapagos – sekretne życie dzikich zwierząt

3

Magdalena Jarocka

Redaktorka

Redaktorka, podróżniczka, przewodniczka, mól książkowy i pożeracz słodyczy. 

Lwy morskie okupują plaże na Galapagos. Wyglądają jak mokre, obłe głazy, które porykują sobie z cicha. Głuptaki tańczą w swoich niebieskich butach. Jaszczurki lawowe robią pompki. Namorzyny świergocą tak intensywnie, że ma się wrażenie, że zaraz pękną od nagromadzenia tych wszystkich głosów. Takie są Wyspy Galapagos. Trzynaście głównych wysp (m.in. Isabela, Wyspa Santa Cruz, Ferdinanda i Floreana) i cała masa mniejszych, leżą 1000 km od wybrzeży Ameryki Południowej. Należą do Ekwadoru, ale tak naprawdę to prawdziwe królestwo zwierząt, które czują się tu po prostu u siebie. W końcu cały archipelag to wielki Park Narodowy Galapagos, do tego wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wycieczka na Galapagos to unikalna podróż do świata endemicznej, niepowtarzalnej przyrody.

Głęboko pod wyspami stykają się trzy płyty tektoniczne: pacyficzna, kokosowa i Nazca. Oddalają się od siebie i przybliżają. Stopiona skała z wnętrza ziemi wypełnia powstającą pomiędzy nimi przestrzeń, bulgocze i eksploduje tworząc podwodne wulkany. Część z nich wyłoniła się ponad fale dając istnienie Wyspom Galapagos. Każda z wysp jest niczym innym, jak wulkanem tarczowym. Co ciekawe, proces tworzenia ciągle trwa, a dzięki ruchom tektonicznym Galapagos przesuwają się co roku o około 7 cm.

Na początku wyspy zamieszkiwały jedynie porosty – prawdziwi twardziele w świecie roślin, którym nie straszne są żadne warunki. Z czasem zaczęły pojawiać się inne rośliny. Najprawdopodobniej przeprawiły się przez ocean w przewodach pokarmowych ptaków. Nowe organizmy musiały dostosować się wyjątkowych warunków. Większość z nich ewoluowało, dzięki czemu powstały nowe gatunki, nie występujące nigdzie indziej na świecie. Obecnie gatunki endemiczne na Galapagos to 80% ptaków i aż 97% ssaków (sprawdź koniecznie inną wyspę – Sokotrę!). Ale nie wszystkie zwierzęta polubiły wyspy. Na Wyspach Galapagos nie ma np. płazów i ryb słodkowodnych, bo na Galapagos po prostu słodkiej wody jest jak przysłowiowy kot napłakał. Nie ma też większych drapieżników. Mając niewielu naturalnych wrogów, zwierzęta mieszkające na wyspach mogą spać spokojnie. Może dlatego są takie otwarte i nie boją się kontaktu z człowiekiem.

Odkrycie Wysp Galapagos – piraci i rozbitkowie

Przez bardzo długi czas Galapagos zamieszkiwały tylko zwierzęta. Przyjmuje się, że dopiero w 1535 r. pierwszy człowiek postawił na nich stopę. Był nim biskup Panamy Fray Tomas de Berlanga. Oczywiście trafił tu zupełnie przypadkiem podczas sztormu. Choć wyspy pozwoliły przeżyć jego załodze, opisał je jako mało gościnne i zamieszkałe jedynie przez legwany, uchatki i olbrzymie żółwie. Te ostatnie chyba zrobiły na nim największe wrażenie, bo już wkrótce wyspy pojawiły się na mapach jako Wyspy Żółwie („galápago” w starohiszpańskim oznaczało kształt żółwiej skorupy). Niektórzy żeglarze mówili o nich Wyspy Zaczarowane, bo zdawały się pojawiać i znikać na ich oczach tonąc w mgle. Być może żeglarze natrafiali na nie już wcześniej niż panamski biskup, ale wydawały się im tylko morską fatamorganą?

Początkowo na wyspach mieszkali piraci. Znaleźli tu schronienie i bazę wypadową do ataków na kolonialne hiszpańskie porty. Żywe żółwie z Wysp Galapagos, mogące miesiącami obywać się bez wody i pożywienia, służyły im za sycące zapasy podczas długich morskich podróży. Jednym ze słynnych piratów, którzy zamieszkiwali Galapagos był Anglik William Dampier – pierwszy człowiek, który trzykrotnie opłynął kulę ziemską. Śmiałe wyprawy nauczyły go technik przetrwania, których uczył swoją załogę na Wyspach Galapagos. Wspomnienia z tego czasu opisał w książce, która stała się inspiracją dla Daniela Defoe do napisania „Przypadków Robinsona Crusoe”.

Wielkie postacie Wysp Galapagos – Karol Darwin i Moby Dick

Tajemniczą wyspę odwiedził także inny pisarz – Herman Melville. Zanim napisał Moby Dicka był wielorybnikiem, niestety nie jedynym. Zresztą XIX wiek zapisał się w historii Galapagos jako czas pogromów kaszalotów, na które polowano dla oleju, uchatek dla ich skór i żółwi, których zjedzono około 200 tys. Usunięto w ten sposób z powierzchni ziemi wiele podgatunków, a inne doprowadzono do granicy wyginięcia. Na wyspę zaczęli przyjeżdżać też różni utopiści, szukający raju na ziemi i romantycznego życia na bezludnej wyspie. A wyspy z czasem stawały się coraz mniej bezludne.

W historii wysp zapisali się także przybysze, którzy na zawsze zmienili oblicze nauki. Najważniejszym z nich był Karol Darwin. Młody, dwudziestoletni przyrodnik przybył na Wyspy Galapagos 15 września 1835 roku, na pokładzie HMS Beagle, dowodzonym przez Roberta Fitzroya. Zaledwie kilkanaście dni pobytu na Galapagos zaowocowało stworzeniem rewolucyjnej teorii ewolucji. Jego imieniem nazwano stację badawczą na Galapagos, której misją jest dbanie o zachowanie różnorodności biologicznej na wyspach. Niestrudzenie uświadamia mieszkańców wyspy i turystów o potrzebie ochrony przyrody – największej atrakcji Galapagos.

Dzikie zwierzęta na Wyspach Galapagos – Samotny George i inne olbrzymy

Wyobraźcie sobie, że jesteście ostatnim żyjącym człowiekiem na ziemi. Pewnie czulibyście się samotni. Taki był żółw George. Ostatni (prawdopodobnie) przedstawiciel swojego podgatunku. Choć próbowano go swatać z samicami innych żółwich gatunków, nic nie wychodziło z tych amorów. Umarł w samotności w 2012 r. w wieku około 100 lat. Pochodził z wyspy Pinta, na której mieszkała duża populacja żółwi. Niestety pewnego dnia sprowadzono na nią kozy i tym samym skazano żółwie na nierówną walkę o pożywienie i ostatecznie śmierć. Samotny George ostatnie 40 lat spędził w stacji badawczej im. Karola Darwina na wyspie Santa Cruz i przez cały czas miał jednego opiekuna i jednocześnie prawdziwego przyjaciela.

Olbrzymie żółwie na Wyspach Galapagos przybyły jako jeden gatunek, a następnie ewoluowały i dziś występują w kilkunastu podgatunkach. Każdy, w inny sposób dostosował swoją budowę ciała do rodzaju pożywienia, czyli roślinności wyspy na której mieszkał. Największe osobniki mogą dorastać do niemal dwóch metrów długości, ważyć do 400 kg wagi, a w sprzyjających warunkach dożywają nawet 150 lat. W marcu i kwietniu z buszu dobiega głośne pochrząkiwanie. To słychać żółwią miłość, tak wielką, jak one same.

Głuptaki i Ptaki Przedrzeźniaki

Skąd wzięła się ich nazwa i czy rzeczywiście to największy szydercy z Galapagos? Badania nad tym gatunkiem pokazują, że ptaki otrzymały swój przydomek na początku XVII wieku. Zaobserwowano wówczas, że naśladują odgłosy innych ptaków i owadów. Ale co ciekawe, żaden z przedrzeźniaczy na Wyspach Galapagos nie ma już takiej umiejętności. Widocznie już jej nie potrzebują. Wydają za to odgłosy alarmowe, które nauczyły się wykorzystywać legwany morskie. Wydają je np. gdy dostrzegą jastrzębia – wspólnego wroga obu gatunków. Jak dotąd współpraca układa się pomyślnie.

Najzabawniejszym ptakiem wysp są głuptaki. Wszyscy je kochają. Chodzą jak klauni, kiwając się na boki. Mają niebieskie nogi i ufają wszystkim naiwnie. Może przez tę naiwność, upodobał je sobie jeden z gatunków miejscowych zięb – wampirów. Te małe ptaszki, które Karol Darwin badał zgłębiając sekrety ewolucji, z lubością wbijają się w ciało głuptaków, żywiąc się ich krwią. Od czerwca do sierpnia głuptaki odbywają swój godowy rytuał. Wybranka otrzymuje w prezencie mały kamień albo gałązkę niczym bukiet kwiatów. Gdy go przyjmie, oboje zaczynają podnosić wysoko swe wielkie niebieskie stopy w pełnym miłości tańcu. A samiec pogwizduje zadowolony.

Nie takie groźne lwy morskie

Spotkacie je wszędzie. Samice i ich młode wylegują się na ławkach i chodnikach. Lwy morskie na Galapagos z radością eksplorują plaże, zaglądając w każdy kąt. Z natury są ciekawskie, a najbardziej interesują je miejskie targowiska, na których poszukują smacznych kąsków. Zwykle muszą się trochę poszturchać o zdobycz z zadziornymi pelikanami, które także przychodzą na ucztę. Apetyt mają także na zabawę i psoty. Są jak dzieciaki i ze wszystkimi chcą się zaprzyjaźnić. Nie zdziwcie się więc, gdy zaczną Was zaczepiać podczas morskich kąpieli. Samce lwów morskich potrafią być aż cztery razy większe od swoich partnerek. Posiadają charakterystyczny guz na czole i swoje terytorium, którego bronią… jak lwy. No jakże by inaczej?

Pingwiny z Wysp Galapagos – zimnokrwiści jaskiniowcy

Jak to się stało, że pingwiny zadomowiły się na równiku? Przypłynęły wraz z zimnym Prądem Humboldta i dzięki niemu zostały. Są jednymi z najmniejszych pingwinów na świecie. Podobnie jak ich krewniacy z RPA czy pingwiny Magellana najchętniej żyłyby w wykopanych norach. Ale z braku odpowiedniego podłoża, na Galapagos zadomowiły się w jaskiniach. Takie kryjówki pozwalają im przetrwać upały. Poza tym dyszą jak pies, co również je chłodzi. Patrząc jak niezdarnie poruszają się na lądzie, mało kto przypuszcza jakie zwinne są w wodzie. Gdy polują potrafią pływać z prędkością 35 km/h! Od maja do sierpnia, gdy ocean wypełniają ławice małych ryb, warto wybrać się na nurkowanie na Wyspach Galapagos do morskich ogrodów, by przyjrzeć się tym podwodnym torpedom.

Legwany na Galapagos – rycerze w kolczugach

Legwany morskie są jedynymi na świecie jaszczurkami, które nauczyły się żyć w morzu. Przy okazji podwodnych posiłków zjadają prawdziwą beczkę soli. Aby pozbyć się jej nadmiaru, filtrują ją przez nos. Często dosłownie kichają solą, a na ich pyszczkach można zauważyć błyszczące kryształki. Legwany morskie występują tylko na Galapagos, największe na wyspach Isabela i Fernandina. Zwykle mają na sobie czarne pancerze, ale w okresie godowym (styczeń-luty) ich barwa przybiera intensywny zielono-czerwony odcień, aby przyciągnąć atrakcyjną partnerkę, a nawet kilka, bo uwielbiają haremy.

Wycieczka na Wyspy Galapagos – kiedy jechać, czyli klimat i pogoda

Jeżeli planujecie wycieczkę na Galapagos, to na 200% głównym obszarem Waszych zainteresowań będą zwierzęta. Pogoda na Galapagos ma olbrzymi wpływ na ich zachowania. W każdej porze roku zaobserwujecie inne gatunki i różną ich liczebność. W styczniu będziecie świadkami godów legwanów morskich. Wtedy ich pancerze przybierają niezwykłe ubarwienie. W lutym na wyspie Floreana gromadzą się różowe flamingi. Marzec to czas głośnych amorów żółwi olbrzymich, a w maju głuptaki tańczą swój godowy taniec. Letnie miesiące to najlepszy czas na odkrywanie podwodnego świata.

Wraz z Prądem Humboldta życie morskie rozkwita, zielenią się podwodne ogrody, pojawiają się ogromne ławice ryb, a lwy morskie urządzają harce w oceanie ciesząc się z ogromnych ilości pożywienia. To także czas migracji humbaków. We wrześniu w pary dobierają się młode pingwiny. Pozostaną w nich do końca życia. W grudniu na plażach wykluwa się nowe życie, które potrwa 100 lat – rodzą się młode żółwie olbrzymie. Co ciekawe, mimo, że Wyspy Galapagos leżą na równiku, to klimat jest stosunkowo łagodny. Średnia temperatura na Galapagos waha się pomiędzy 23°C, a 28°C. Od stycznia do maja trwa pora deszczowa, ale nie przeszkadza ona w podróżowaniu.

Zjawisko El Nino – i inne zagrożenia na Galapagos

El Nino to anomalia temperatury wody w Oceanie Spokojnym. Charakteryzuje się ona nagromadzeniem we wschodniej części oceanu (czyli dokładnie tam gdzie leżą Wyspy Galapagos) nadzwyczaj ciepłej wody. El Nino potrafi ocieplić wody oceanu w okolicach Galapagos z 22°C do blisko 30°C. Ma to katastrofalny skutek dla całego ekosystemu morskiego, a także zwierząt i ptaków, które żywią się tym, co daje ocean. Umiera plankton, algi, wodorosty, ryby odpływają szukając bardziej sprzyjających siedlisk. Zwierzęta głodują. Nie rozmnażają się. Walczą o pożywienie. Legwany morskie wytworzyły umiejętność zmniejszania swojej masy ciała nawet o 20%, ale i to nie zawsze wystarcza. Zjawisko powtarza się co 2-7 lat. Ponieważ zwykle występuje w grudniu, rybacy nazwali je z hiszpańskiego „dzieciątko”.

W 1982 r. spowodowało śmierć olbrzymiej liczby zwierząt i ptaków, w tym ok. 77% populacji pingwinów. W 1998 r. z głodu umarło 90% młodych lwów morskich i ponad 70% samców dominujących. Z powodu ocieplenia klimatu jego skutki są coraz bardziej drastyczne. Innym zagrożeniem dla delikatnych ekosystemów są inwazyjne gatunki rośli i zwierząt. Jednym z nich były kozy sprowadzone przez wielorybników w XIX w, ale to także inne zwierzęta gospodarskie, psy, koty czy szczury. Jeszcze więcej jest inwazyjnych roślin. W sumie szacuje się, że introdukowanych, niebezpiecznych gatunków jest około tysiąca.

Odpowiedzialne podróżowanie

Niestety, ale i my – ludzie, jesteśmy na Galapagos gatunkiem inwazyjnym. I dotyczy to zarówno zwiększającej się populacji wysp, jak i rozwijającej się turystyki. Co roku wyspy odwiedza ponad 270 tys. osób, a liczba ta stale rośnie. Rośnie ilość dróg, budynków i wytwarzanych śmieci, kurczą się tereny przeznaczone dla zwierząt. Dzięki turystom miejscowa ludność ma szansę na godne życie, ale nie należy zapominać, że podróże na Wyspy Galapagos są głównie po to, aby obserwować dziką przyrodę. Gdy przestanie być atrakcyjna, turyści znikną. Galapagos są jednym z tych miejsc na Ziemi, które wymagają szczególnej ochrony. Dlatego tak ważne jest odpowiedzialne podróżowanie.

Najlepszym sposobem zwiedzania wysp jest rejs po Galapagos z miejscowym przewodnikiem obeznanym w zwyczajach zwierząt i miejscowych regulacjach. Drobne gesty podczas podróży, mogą też mieć duże znaczenie, jak np. oszczędzanie wody podczas prysznica czy ograniczanie śmieci. Ze względu na ochronę lokalnych ekosystemów zakazane jest wwożenie warzyw i owoców. Zagrożeniem może być nawet wwieziona przez pomyłkę pestka w kieszeni, czy nasiona przeniesione na ubłoconych butach. Pomyślcie o tym! Niech przyroda Galapagos cieszy następne pokolenia.

  • 3

    Magdalena Jarocka

    Redaktorka

    Redaktorka, podróżniczka, przewodniczka, mól książkowy i pożeracz słodyczy. 

Odkryj inspirujące wyprawy

Polecane wyprawy

Wyjątkowe wyprawy poza utartymi szlakami, warsztaty fotograficzne w klimatycznych miejscach i podróże w rytmie slow, które celebrują lokalne tradycje.

Zobacz wszystkie